Influencing.

jak sprawdzić, czy obserwujący influencera są z twojego miasta

Jak sprawdzić, czy obserwujący influencera są z Twojego miasta

Zespół Influencing · 31 lipca 2026 · 8 min czytania

Wypróbuj narzędzie

Opisz kampanię, a Studio dobierze twórców, policzy orientacyjny zasięg, CPM i ROI oraz złoży brief zgodny z UOKiK.

Studio Kampanii
CASTING · #0142

Krok 01 · Opisz kampanię

Cel

Nisza

Platforma

Budżet kampanii

Krok 02 · Dopasowanie

Krok 03 · Dopasowani twórcy

#współpraca · UOKiK

Brief kampanii

na shortliście
  • · Cel:
  • · Deliverables: 1 Reel + 3 Stories na twórcę
  • · Termin publikacji: 14 dni
  • · Oznaczenie reklamy: #współpraca (UOKiK)

zasięg (orient.)

śr. CPM (orient.)

szac. EMV (orient.)

%

prognoza ROI

Twórcy i liczby są przykładowe i orientacyjne. Realną kampanię kalibrujemy na bieżących danych.

Żeby sprawdzić, czy obserwujący influencera są z Twojego miasta, poproś twórcę o zrzut ekranu z sekcji odbiorców w statystykach konta: na Instagramie jest to Statystyki, dalej Obserwujący i Najpopularniejsze miasta, na TikToku Analityka, dalej Obserwujący i Terytoria, a w YouTube Studio Analityka, dalej Odbiorcy i Najpopularniejsze lokalizacje. Interesuje Cię jedna liczba: procent publiczności z Twojej lokalizacji. Przy kampanii nastawionej na ruch w jednym punkcie rozsądny próg to co najmniej 25 do 30 procent odbiorców z danego miasta. Nazwa miasta w opisie profilu nie jest dowodem na nic, bo twórca mógł zbudować zasięg zupełnie gdzie indziej.

Dlaczego to jedyny filtr, który naprawdę decyduje o wyniku

Restauracja z Poznania płaci 3000 zł za rolkę u twórcy, który ma 60 tys. obserwujących i w bio wpisane „Poznań". Materiał zbiera 90 tys. wyświetleń, komentarze są entuzjastyczne, raport wygląda świetnie. Po dwóch tygodniach nikt nie potrafi wskazać ani jednej rezerwacji, która przyszła z kampanii.

Wyjaśnienie jest zwykle jedno i banalne: twórca mieszka w Poznaniu, ale jego publiczność mieszka w całej Polsce. Jeśli z miasta pochodzi 8 procent obserwujących, to z 90 tys. wyświetleń realnie w zasięgu dojazdu było około 7 tys. osób, i to licząc bardzo optymistycznie. Ta sama kwota rozdana czterem twórcom, u których udział miasta wynosi 50 procent, daje mniej wyświetleń w raporcie i wielokrotnie więcej ludzi, którzy mogą po prostu przyjść.

W kampanii ogólnopolskiej ten parametr nie ma znaczenia i można go pominąć. W kampanii lokalnej jest ważniejszy niż zasięg, zaangażowanie i estetyka profilu razem wzięte.

Gdzie dokładnie leżą dane o lokalizacji odbiorców

Każda z platform pokazuje to inaczej i warto wiedzieć, czego się spodziewać, zanim poprosisz twórcę o zrzut ekranu.

Instagram

Konto profesjonalne (firmowe lub twórcy) ma zakładkę Statystyki, a w niej sekcję dotyczącą obserwujących. Instagram pokazuje tam podział na najpopularniejsze miasta i kraje, zwykle w formie listy z wartościami procentowymi. To najbardziej użyteczne dane spośród wszystkich platform, bo poziom miasta jest dostępny wprost. Warunek: konto musi mieć wystarczająco dużo obserwujących, żeby statystyki odbiorców w ogóle się wyświetliły. Przy bardzo małych profilach ta sekcja bywa pusta.

TikTok

W Analityce, w zakładce dotyczącej obserwujących, TikTok pokazuje terytoria odbiorców. Domyślnie jest to podział na kraje, a rozbicie na miasta bywa niedostępne albo ograniczone. To realne ograniczenie i trzeba je uwzględnić: przy TikToku często da się potwierdzić tylko to, że publiczność jest polska, a nie że jest z Krakowa. Wtedy zostają sygnały pośrednie, o których piszemy niżej.

YouTube

YouTube Studio w zakładce Analityka i Odbiorcy pokazuje najpopularniejsze lokalizacje widzów. Poziom szczegółowości jest zwykle krajowy, czasem regionalny. YouTube rzadko nadaje się do kampanii ściśle lokalnej, chyba że kanał sam w sobie jest o mieście, na przykład opowiada o okolicznych trasach, remontach czy gastronomii.

Jaki procent odbiorców z miasta jest wystarczający

Nie ma jednej liczby dla wszystkich kampanii, ale są sensowne progi zależne od tego, jak daleko klient jest gotowy jechać.

Typ kampaniiMinimalny udział lokalnych odbiorcówUwaga
Jeden lokal, restauracja, salon, studio30 procent i więcejKlient musi przyjechać pod konkretny adres, więc reszta zasięgu jest kosztem
Sieć punktów w jednym mieście25 procent i więcejKilka adresów zwiększa szansę, że odbiorca ma któryś po drodze
Usługa z dojazdem w promieniu regionu15 do 20 procent na poziomie województwaLiczy się region, nie samo miasto, więc próg może być niższy
Wydarzenie jednorazowe40 procent i więcejTermin jest sztywny, więc potrzebujesz największego skupienia lokalnego

Te progi są punktem wyjścia do rozmowy, a nie prawem natury. W mieście wielkości Warszawy trudniej o wysoki udział jednej lokalizacji, bo sami twórcy są bardziej ogólnopolscy. W Lublinie czy Bydgoszczy udział 50 lub 60 procent nie jest niczym niezwykłym, bo twórca budował społeczność wśród ludzi, których zna.

O co poprosić twórcę, żeby dostać wiarygodne dane

Prośba o statystyki jest w tej branży całkowicie standardowa i profesjonalny twórca nie ma z nią problemu. Ważne, żeby poprosić precyzyjnie, bo ogólne „prześlij statystyki" kończy się zrzutem ekranu z liczbą wyświetleń, która nic nie wnosi.

  • zrzut ekranu z sekcji odbiorców, z widocznym podziałem na miasta lub terytoria,
  • zakres dat widoczny na zrzucie, najlepiej ostatnie 30 dni,
  • zrzut z widocznym paskiem interfejsu platformy, a nie wycięty fragment tabelki,
  • osobno zasięg ostatnich kilku publikacji, żeby zobaczyć, czy konto nie straciło ostatnio zasięgu,
  • przy Stories dane o zasięgu, bo publicznie nie widać ich w ogóle.

Odmowa nie zawsze oznacza, że coś jest nie tak, ale przy kampanii lokalnej twórca, który nie chce pokazać pochodzenia odbiorców, w praktyce sprzedaje Ci kota w worku. Szerszy zestaw rzeczy, które warto sprawdzić przed współpracą, opisaliśmy we wpisie jak sprawdzić influencera.

Po czym poznać podrasowany zrzut ekranu

Zrzut ekranu da się zmontować i czasem ktoś to robi. Kilka rzeczy sprawdza się w kilkanaście sekund i wyłapuje większość przypadków.

  • procenty na liście miast nie powinny sumować się do dokładnie 100, bo platformy pokazują tylko czołówkę lokalizacji,
  • krój pisma i odstępy w wierszach muszą być identyczne w całej tabeli,
  • zakres dat powinien się zgadzać z tym, o co prosiłeś, a nie być sprzed pół roku,
  • udział jednego miasta na poziomie 90 procent przy koncie powyżej 20 tys. obserwujących jest praktycznie nierealny,
  • jeśli podejrzewasz montaż, poproś o krótkie nagranie ekranu zamiast zrzutu, to rozstrzyga sprawę.

Warto też zestawić deklarowaną lokalizację z zaangażowaniem. Konto z 40 tys. obserwujących i trzema komentarzami pod postem ma problem niezależnie od tego, skąd ci obserwujący pochodzą. Jak liczyć ten wskaźnik i co uznać za normę, tłumaczymy w tekście o engagement rate.

Jak ocenić lokalność, gdy nie masz dostępu do statystyk

Przy pierwszym kontakcie albo przy TikToku, gdzie miast często po prostu nie ma, zostają sygnały pośrednie. Żaden z nich nie zastępuje danych, ale razem dają przyzwoity obraz.

  1. Geotagi ostatnich publikacji. Jeśli dwadzieścia ostatnich materiałów jest oznaczonych miejscami z jednego miasta, twórca faktycznie w nim żyje i publikuje.
  2. Treść komentarzy. W lokalnych społecznościach ludzie piszą konkretnie: pytają o adres, o parking, o to, czy warto iść w sobotę. Komentarze w stylu „super" spod całej Polski niczego nie mówią.
  3. Kto go obserwuje. Sprawdź, czy twórcę obserwują lokalne lokale, kluby, organizatorzy wydarzeń i inne miejscowe konta. Lokalny ekosystem widać po powiązaniach.
  4. Reakcje na treści ściśle miejskie. Post o remoncie ulicy albo o nowym lokalu w dzielnicy, który zbiera duże zaangażowanie, to mocny sygnał lokalnej publiczności.

Te przesłanki wystarczą, żeby zawęzić listę kandydatów do rozmowy. Do decyzji o wydaniu pieniędzy nadal chcesz zobaczyć liczby.

Co zrobić z wynikiem

Jeśli udział Twojego miasta jest poniżej progu, nie musisz od razu rezygnować. Czasem sensowniejsze jest przesunięcie celu kampanii: zamiast wizyt w lokalu zamawiasz materiał, którego użyjesz później we własnych kanałach i w płatnej reklamie kierowanej geograficznie. Wtedy płacisz za produkcję i wiarygodną twarz, a zasięg dokupujesz osobno, celując precyzyjnie w okolicę. To zupełnie inna kalkulacja niż kupowanie zasięgu organicznego i warto ją nazwać wprost przy negocjacji stawki, bo prawa do wykorzystania materiału w reklamie wycenia się osobno. Jak prowadzić taką rozmowę, opisaliśmy we wpisie jak negocjować stawki z influencerem.

Pamiętaj też, dokąd kierujesz ten ruch. Kampania lokalna wysyła ludzi pod konkretny adres, a jeśli po drodze trafiają na profil bez godzin otwarcia i na nieaktualne dane w wyszukiwarce, część efektu przepada. Uporządkowana strona firmowa z adresem, cennikiem i mapą jest tanim uzupełnieniem kampanii, które działa dalej długo po tym, jak rolka zniknie z zasięgu.

Zbierz kandydatów z danymi, a nie z bio

Ręczne przeglądanie geotagów działa, ale zajmuje wieczory i kończy się listą nazw kont bez żadnych liczb. W Influencing zawężasz bazę twórców po lokalizacji i niszy, a przy każdym kandydacie widzisz statystyki, zanim wyślesz pierwszą wiadomość. Cały układ kampanii nastawionej na jedno miasto opisujemy na stronie lokalni influencerzy, a widełki stawek w zestawieniu ile kosztuje współpraca z influencerem. Zacznij prowadzić kampanie w Influencing i wybieraj twórców po danych o odbiorcach, a nie po nazwie miasta w opisie profilu.

Prowadź kampanię influencer marketingu w Influencing

Dopasuj twórców na IG, TikToku i YouTube, zbuduj brief zgodny z UOKiK i mierz ROI, wszystko w jednym miejscu. Bez prowizji od budżetu.

Prowadź influencer marketing, który da się zmierzyć

Dopasuj twórców, zbuduj brief zgodny z UOKiK i policz ROI kampanii.