Przejdź do treści
Influencing.
Marki kosmetyczne

Reklama kosmetyków: przepisy, dozwolone oświadczenia i kampanie z twórcami beauty

Kosmetyk sprzedaje się wtedy, gdy ktoś pokaże go na własnej skórze. Znajdź twórczynie, których publiczność ma ten typ cery i ten wiek, wyślij brief z listą zdań dozwolonych i zakazanych, zatwierdź materiał, zanim trafi do sieci.

Filtry po tematyce, wieku i płci publiczności. Brief z wymogiem oznaczenia reklamy i akceptacją materiału przed publikacją.

Studio Kampanii
CASTING · #0142

Krok 01 · Opisz kampanię

Cel

Nisza

Platforma

Budżet kampanii

Krok 02 · Dopasowanie

Krok 03 · Twórcy

#współpraca · UOKiK

Brief kampanii

na shortliście
  • · Cel:
  • · Elementy współpracy: 1 Reel + 3 Stories na twórcę
  • · Termin publikacji: 14 dni
  • · Oznaczenie reklamy: #współpraca (UOKiK)

szacowany zasięg

średni CPM

szacowany EMV

%

prognoza ROI

Podgląd Studia Kampanii. Po zalogowaniu zasięg, CPM i EMV liczą się na twoich kandydatach i twoim budżecie.

W skrócie

Reklama kosmetyków podlega tym samym przepisom niezależnie od nośnika. Rozporządzenie 655/2013 stosuje się do wszystkich oświadczeń „niezależnie od nośnika i rodzaju zastosowanego narzędzia marketingowego”, więc rolka twórczyni na Instagramie jest oceniana tak samo jak etykieta i spot telewizyjny. Za zgodność treści odpowiada osoba odpowiedzialna z art. 4 rozporządzenia 1223/2009, czyli producent, importer albo firma sprzedająca pod własną marką, a nie twórczyni, która wypowiedziała zdanie. Za hasło niespełniające wymogów art. 20 ust. 1 sanepid albo Inspekcja Handlowa nakłada karę do 20 000 zł (art. 37 ustawy o produktach kosmetycznych), a Prezes UOKiK osobno do 10 procent obrotu za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Publikacja u twórczyni beauty kosztuje 200 do 1000 zł w przedziale nano i 800 do 5000 zł w mikro, więc zatwierdzenie scenariusza przed nagraniem jest tańsze niż jakakolwiek korekta po kontroli.

Punkt wyjścia

Kosmetyk kupuje się po cudzej skórze, a nie po opisie produktu

Reklama kosmetyków ma jedną cechę, która odróżnia ją od większości kategorii: kupujący nie wierzy producentowi i wie, że nie musi. Opis na opakowaniu obiecuje to samo co opis konkurencji, więc decyzję podejmuje po tym, jak produkt wygląda na kimś podobnym do siebie. Dlatego w tej branży kampania z twórcami nie jest dodatkiem do reklamy, tylko jej głównym mechanizmem, a panel reklamowy służy do rozgrzania i dosprzedaży.

I dokładnie dlatego reklama kosmetyków jest ryzykowna prawnie. W spocie telewizyjnym każde zdanie przechodzi przez dział prawny. W rolce nagranej w łazience zdania powstają na żywo, a twórczyni mówi to, co usłyszała od marki albo wymyśliła sama, żeby brzmiało mocniej. Przepisy nie robią tu żadnej różnicy: rozporządzenie 655/2013 stosuje się do wszystkich oświadczeń niezależnie od nośnika i rodzaju narzędzia marketingowego.

Jest jeszcze druga rzecz, o której warto pamiętać przy planowaniu kampanii. Kosmetyk ma datę minimalnej trwałości, a udostępnianie na rynku produktu po jej upływie to według art. 41 ustawy o produktach kosmetycznych kara do 50 000 zł. Partia z krótką datą nie nadaje się więc na kampanię, która ma rozkręcić się przez kilka tygodni. Nadwyżkę magazynową i towar z kończącą się datą łatwiej upłynnić hurtowo, na przykład przez giełdę B2B palet zwrotów i nadwyżek, niż pchać ją w kampanię, która i tak jej nie sprzeda na czas.

Odpowiedzialność

Za zdanie wypowiedziane przez twórczynię odpowiada marka, nie twórczyni

To jest jedyny fragment tej strony, który naprawdę trzeba zapamiętać. Art. 2 rozporządzenia 655/2013 mówi, że zgodność treści oświadczenia ze wspólnymi kryteriami zapewnia osoba odpowiedzialna, o której mowa w art. 4 rozporządzenia 1223/2009. Osobą odpowiedzialną jest producent mający siedzibę w Unii, przy imporcie każdy importer, a przy produkcie sprzedawanym pod własną nazwą lub znakiem towarowym także dystrybutor. Innymi słowy: marka.

Twórczyni ma własny obowiązek, ale inny. Odpowiada za to, żeby materiał był czytelnie oznaczony jako reklama, co wynika z rekomendacji Prezesa UOKiK z 2022 roku i z przepisów o nieuczciwych praktykach rynkowych. Za to, czy zdanie „ten krem usuwa przebarwienia” ma pokrycie w dokumentacji produktu, odpowiada marka. Twórczyni nie ma dostępu do badań i nie może ich mieć.

Praktyczny wniosek jest prosty i kosztuje niewiele: scenariusz musi wyjść od Ciebie, a materiał musi wrócić do akceptacji przed publikacją. Poprawka przed nagraniem jest darmowa. Poprawka po publikacji oznacza usunięcie materiału, za który już zapłaciłeś, i rozmowę z inspektorem.

Ile może kosztować jedno zdanie

  • Do 20 000 zł za oświadczenie o produkcie niespełniające wymogów art. 20 ust. 1 lub 3 rozporządzenia 1223/2009 (art. 37 ustawy o produktach kosmetycznych). Karę nakłada powiatowy inspektor sanitarny albo wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej.
  • Do 70 000 zł za naruszenie wymogów oznakowania produktu (art. 36 ust. 1). Ta sama kara grozi za brak osoby odpowiedzialnej.
  • Do 50 000 zł za udostępnianie kosmetyku po dacie minimalnej trwałości (art. 41).
  • Do 10 proc. obrotu za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, w osobnym postępowaniu przed Prezesem UOKiK. W marcu 2025 roku urząd nałożył z tego tytułu na troje twórców kary o łącznej wysokości 492 685 zł.

Przepisy

Sześć wspólnych kryteriów dla oświadczeń o kosmetykach, przełożonych na scenariusz publikacji

Załącznik do rozporządzenia Komisji (UE) nr 655/2013 wymienia sześć kryteriów, którym musi odpowiadać każde oświadczenie o produkcie kosmetycznym. Nie są to wytyczne branżowe, tylko przepis stosowany wprost od 11 lipca 2013 roku. Lewa kolumna to treść kryterium, prawa to jego konsekwencja przy pracy z twórcą.

Kryterium Co mówi przepis Co to znaczy w rolce
1. Zgodność z przepisami Nie wolno twierdzić, że produkt otrzymał zezwolenie lub zatwierdzenie organu w Unii. Nie wolno przedstawiać jako zalety czegoś, co jest tylko spełnieniem minimalnych wymogów prawnych. „Zatwierdzony przez sanepid” i „przebadany zgodnie z unijnym prawem” wypadają ze scenariusza. Kosmetyków w Unii nikt nie dopuszcza decyzją, a zgłoszenie do bazy CPNP to obowiązek, nie wyróżnik.
2. Prawdziwość udzielanych informacji Deklarowany składnik musi być obecny. Właściwości składnika nie wolno przenosić na produkt końcowy, jeśli to nieprawda. Opinia nie może być przedstawiana jako zweryfikowane oświadczenie bez sprawdzalnych dowodów. To kryterium trafia wprost w recenzję twórczyni. „Ten krem naprawdę usuwa przebarwienia” brzmi jak wynik, a nie jak wrażenie. Jeśli marka nie ma na to badania, zdanie musi opisywać odczucie, a nie efekt.
3. Dowody Oświadczenia bezpośrednie i pośrednie muszą mieć odpowiednie i sprawdzalne dowody. Przeniesienie właściwości składnika na produkt wymaga wykazania go w stężeniu efektywnym. Wyraźna hiperbola dowodu nie wymaga. Zanim wyślesz brief, wypisz, które zdania masz czym poparte. „Z kwasem hialuronowym, który wiąże wodę” wymaga stężenia efektywnego w tej formule, a nie tego, że kwas w ogóle wiąże wodę.
4. Zgodność ze stanem faktycznym Opis działania nie może wykraczać poza dowody. Nie wolno przypisywać produktowi cech niepowtarzalnych, jeśli podobne produkty mają te same cechy. Warunki działania trzeba podać wprost. „Jedyny taki krem na rynku” i „formuła, jakiej nie ma nikt” przepadają, jeśli konkurencja ma to samo. Jeśli efekt wychodzi dopiero z serum z tej samej serii, twórczyni musi to powiedzieć.
5. Uczciwość Oświadczenia muszą być obiektywne i nie mogą przedstawiać w złym świetle konkurencji ani legalnie stosowanych składników. Nie mogą też prowadzić do pomylenia z produktem konkurencji. Tu przepada najpopularniejszy w Polsce zwrot beauty: „bez parabenów”. Parabeny stosowane zgodnie z rozporządzeniem są bezpieczne, więc hasło oparte na domniemanym zagrożeniu jest oczernianiem całej grupy składników.
6. Świadome podejmowanie decyzji Oświadczenia mają być jasne i zrozumiałe dla przeciętnego użytkownika końcowego i dawać informację pozwalającą na świadomy wybór, z uwzględnieniem grupy odbiorców. Materiał kierowany do nastolatek i materiał dla kobiet po pięćdziesiątce wymagają innego języka. Skrót w rodzaju „redukuje TEWL o 32 proc.” nic nie mówi osobie, która nie wie, czym jest TEWL.

Hasła „bez”

Których zwrotów „bez czegoś” nie wolno użyć, choć cała branża ich używa

Do wspólnych kryteriów Komisja Europejska wydała osobny dokument techniczny, którego załączniki III i IV dotyczą właśnie haseł typu „bez czegoś” oraz słowa „hipoalergiczny” i są stosowane od 1 lipca 2019 roku. Dokument sam zastrzega, że jest wytyczną dla organów nadzoru do oceny przypadek po przypadku, nie jest prawnie wiążący i nie wyraża oficjalnego stanowiska Komisji. Podajemy go jako to, czym jest: najlepszą dostępną wykładnię tego, jak inspektor oceni Twoje hasło.

Hasło Czy wolno Dlaczego
„Bez parabenów” Nie powinno być akceptowane Uczciwość. Parabeny dopuszczone rozporządzeniem 1223/2009 są bezpieczne, a hasło oczernia całą grupę składników. Ta sama ocena dotyczy „bez fenoksyetanolu” i „bez triklosanu”.
„Bez konserwantów” Zwykle nie Uczciwość. Jeśli produkt zawiera składnik chroniący przed drobnoustrojami spoza załącznika V, na przykład alkohol, hasło wprowadza w błąd. Wyjątek wymaga dowodu, na przykład testu obciążeniowego formuły bez tego składnika.
„Bez substancji alergizujących” Nie Uczciwość. Całkowitego braku ryzyka reakcji alergicznej nie da się zagwarantować, a produkt nie może sprawiać takiego wrażenia.
„Bez formaldehydu” Nie, gdy formuła zawiera donor Prawdziwość. Składnik uwalniający formaldehyd, na przykład Diazolidinyl Urea, przekreśla to hasło, mimo że samego formaldehydu na liście nie ma.
„Bez perfum”, „bezzapachowy” Nie, gdy coś pachnie Uczciwość. Jeśli którykolwiek składnik pełni w produkcie funkcję perfumującą, hasło nie przysługuje, niezależnie od innych jego funkcji.
„Bez kortykosteroidów” Nie Zgodność z przepisami. Kortykosteroidy są w kosmetykach zakazane, więc ich brak jest spełnieniem minimalnego wymogu, a nie zaletą produktu.
„Bez alkoholu” Tak, gdy grupie odbiorców to pomaga Świadome podejmowanie decyzji. Przykład z wytycznych: płyn do płukania ust przeznaczony dla całej rodziny.
„Bez składników pochodzenia zwierzęcego” Tak Świadome podejmowanie decyzji. Przykład z wytycznych: produkt dla wegan. Hasło musi być prawdziwe co do wszystkich składników, także wosku i lanoliny.
„Bez acetonu” Tak Świadome podejmowanie decyzji. Przykład z wytycznych: zmywacz dla osób, które chcą uniknąć charakterystycznego zapachu.
„Hipoalergiczny” Tylko z dowodami Osobna wytyczna. Produkt musi być zaprojektowany tak, by zminimalizować potencjał alergizujący, a marka musi mieć naukowo solidne i statystycznie wiarygodne dane, aktualizowane na bieżąco. Znanych alergenów i ich prekursorów trzeba całkowicie unikać.

Najbardziej zaskakuje wiersz o parabenach, bo polski internet beauty od lat powtarza odwrotnie. Logika wytycznej jest jednak spójna: skoro wszystkie kosmetyki na rynku muszą być bezpieczne, a parabeny stosowane zgodnie z rozporządzeniem są bezpieczne, to hasło oparte na domniemanym zagrożeniu nie informuje konsumenta, tylko oczernia dopuszczoną grupę składników. Jeśli Twoja marka zbudowała pozycjonowanie na takim haśle, zmiana komunikacji jest tańsza niż spór z inspektorem.

Scenariusz

Dziesięć zdań, które padają w materiałach o kosmetykach, i co z nimi zrobić

Przejdź tę listę przed wysłaniem briefu. Zdania z kolumny środkowej wpisujesz do briefu jako dozwolone albo zakazane, a przy warunkowych dopisujesz, czym są poparte.

Zdanie w materiale Ocena Podstawa
„Po dwóch tygodniach moja cera jest gładsza” Dozwolone, jeśli prawdziwe i oznaczone Opis własnego odczucia twórczyni. Kryterium 2 zabrania dopiero podawania opinii jako zweryfikowanego oświadczenia
„Ten krem usuwa przebarwienia” Tylko z badaniem Art. 20 ust. 1 rozporządzenia 1223/2009 i kryterium 3. Marka musi mieć dowód na ten efekt dla tego produktu, nie dla składnika
„Wyleczył mi trądzik” Niedozwolone Art. 2 ust. 1 lit. a rozporządzenia 1223/2009. W definicji kosmetyku nie ma leczenia. Obietnica wyleczenia przesuwa produkt do innej kategorii prawnej
„Zastąpi wizytę u dermatologa” Niedozwolone To samo. Dodatkowo sugeruje działanie, którego kosmetyk z definicji nie ma
„Bez parabenów, czyli bezpieczny dla skóry” Niedozwolone Kryterium 5. Oczernianie legalnie stosowanych składników, a dodatkowo sugestia, że produkty z parabenami są niebezpieczne
„Zatwierdzony przez sanepid” Niedozwolone Kryterium 1. Nie wolno wskazywać, że produkt otrzymał zezwolenie lub zatwierdzenie organu w Unii
„Nietestowany na zwierzętach” Dozwolone przy pełnym łańcuchu Art. 20 ust. 3: warunek obejmuje producenta i jego dostawców, gotowy produkt, prototyp i każdy składnik
„Jedyna taka formuła w Polsce” Ryzykowne Kryterium 4. Nie wolno przypisywać cech niepowtarzalnych, jeśli podobne produkty mają to samo
„Z witaminą C, która rozjaśnia skórę” Wymaga stężenia efektywnego Kryterium 3 pkt 6. Przeniesienie właściwości składnika na produkt końcowy trzeba wykazać
„Dostałam ten krem, opinia własna” Wymaga oznaczenia reklamy Rekomendacje Prezesa UOKiK z 2022 roku obejmują barter wprost. Produkt w zamian za publikację to współpraca reklamowa

Zwróć uwagę na pierwszy wiersz, bo to on ratuje kampanię. Twórczyni wolno opisać własne odczucie i to jest najmocniejszy materiał, jaki możesz dostać. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy odczucie zostaje podane jako zweryfikowany wynik działania produktu. Różnica między „moja cera jest gładsza” a „ten krem wygładza cerę” wygląda na kosmetyczną, a przebiega dokładnie wzdłuż drugiego kryterium z rozporządzenia.

Kanały

Gdzie marka kosmetyczna wydaje budżet i co za to dostaje

Kanał Kogo łapie Typowy koszt Kiedy ma sens
Twórczynie beauty, nano i mikro Osoby, które kupują kosmetyk po zobaczeniu go na czyjejś skórze 200 do 5000 zł za publikację Wprowadzenie nowego produktu, rozszerzenie linii, wejście do drogerii
Twórcy UGC bez publikacji Nikogo bezpośrednio. Dostajesz materiał do własnych kanałów i reklam Zwykle taniej niż publikacja, bo płacisz za nagranie i prawa, nie za zasięg Gdy masz budżet mediowy i brakuje Ci kreacji do testowania
Meta Ads, Facebook i Instagram Osoby o określonych zainteresowaniach i wcześniejszych odwiedzających sklep CPC w Polsce 1 do 5 zł, CPM 10 do 50 zł Sprzedaż bezpośrednia ze sklepu marki i remarketing do porzuconych koszyków
Google Ads, sieć wyszukiwania Osoby, które znają już nazwę produktu albo szukają kategorii CPC w e-commerce 0,80 do 4 zł (trzy zestawienia) Gdy nazwa produktu ma już wolumen w Planerze. Wcześniej nie ma czego przechwycić
Drogerie i sieci handlowe Klientów, którzy trafiają na półkę bez wcześniejszego kontaktu z marką Warunki handlowe ustalane z siecią Gdy marka ma już rozpoznawalność, bo półka jej nie zbuduje

Kolejność jest tu ważniejsza niż podział budżetu. Nowa marka kosmetyczna nie ma czego przechwycić w wyszukiwarce, bo nikt jeszcze nie wpisuje nazwy jej produktu. Najpierw twórcy budują rozpoznawalność i dostarczają materiał, potem panel reklamowy dociera z tym materiałem szerzej, a dopiero wtedy Google Ads zaczyna się opłacać, bo jest czego szukać. Jak wygląda rachunek po stronie panelu, rozkładamy przy reklamie na Instagramie i przy cenniku Google Ads.

Budżet

Reklama kosmetyków u twórców: ile kosztuje publikacja

Wielkość konta Stawka za publikację Typowy engagement rate Kiedy brać
Nano, do 10 tys. obserwujących 200 do 1000 zł 5 do 10 proc. Rdzeń kampanii kosmetycznej. Realne recenzje, niska cena testu, łatwa akceptacja scenariusza
Mikro, 10 do 50 tys. 800 do 5000 zł 3 do 7 proc. Wprowadzenie produktu, materiał do wykorzystania w reklamach po wykupie praw
Średnia, 50 do 100 tys. 4000 do 15 000 zł 2 do 5 proc. Marka z dystrybucją ogólnopolską albo wejście do dużej sieci drogerii
Makro, powyżej 100 tys. 12 000 do 40 000 zł 1 do 3 proc. Duży budżet i gotowy proces akceptacji. Jedno zdanie poza scenariuszem kosztuje tu najwięcej

W kosmetykach najczęstszą formą współpracy jest wysyłka produktu w zamian za publikację. To barter i trzeba go oznaczyć jak każdą inną reklamę, bo rekomendacje Prezesa UOKiK z 2022 roku obejmują go wprost. Zasady wyceny i rozliczenia takiej wymiany opisujemy przy współpracy barterowej, a pełne zestawienie stawek dla całego rynku, z dopłatami za format i prawa do materiału, przy koszcie współpracy z influencerem. Marka, która sprzedaje obok kosmetyków także suplementy, rządzi się przy nich zupełnie innym zestawem zakazów: rozkładamy je przy reklamie suplementów diety.

Kolejność

Kampania kosmetyczna z twórcami w czterech krokach

Krok 1

Wypisz, co umiesz udowodnić

Zanim napiszesz brief, zrób listę zdań o produkcie i przy każdym dopisz dowód: badanie aplikacyjne, badanie instrumentalne, stężenie składnika w formule. Zdania bez dowodu nie wchodzą do kampanii.

Krok 2

Dobierz twórczynie po publiczności, nie po zasięgu

Kosmetyk kupuje osoba o określonym typie skóry i w określonym wieku. Filtruj po tematyce, wieku i płci publiczności, a przy produkcie sprzedawanym stacjonarnie także po mieście.

Krok 3

Wyślij brief z listą zdań dozwolonych i zakazanych

Brief zawiera zdania, które wolno powiedzieć, zdania zakazane, wymóg oznaczenia reklamy i wymóg akceptacji materiału przed publikacją. To jedyny moment, w którym możesz coś poprawić bez kosztu.

Krok 4

Zatwierdź materiał i zachowaj dokumentację

Zatwierdzasz nagranie przed publikacją, zapisujesz wersję, która poszła w świat, i trzymasz ją razem z dowodami na oświadczenia. Przy kontroli to Ty pokazujesz dokumentację, nie twórczyni.

FAQ

Najczęstsze pytania o reklamę kosmetyków

Jak reklamować kosmetyki?

Zacznij od listy zdań, które umiesz udowodnić, bo to one wyznaczają całą komunikację. Potem wybierz kanał: twórczynie beauty sprzedają kosmetyk najlepiej, bo pokazują go na własnej skórze, Meta Ads dokłada zasięg i remarketing, a Google Ads ma sens dopiero wtedy, gdy ktoś już szuka nazwy produktu albo kategorii. Scenariusz każdej publikacji zatwierdzasz przed nagraniem.

Czy reklama kosmetyków jest w Polsce regulowana?

Tak. Podstawą są dwa rozporządzenia unijne, stosowane wprost: 1223/2009 dotyczące produktów kosmetycznych i 655/2013 określające wspólne kryteria uzasadniania oświadczeń. Kary za naruszenia nakłada polska ustawa z 4 października 2018 r. o produktach kosmetycznych, a osobno działa Prezes UOKiK, gdy praktyka narusza zbiorowe interesy konsumentów.

Kto odpowiada za to, co influencerka powie o kosmetyku?

Marka. Art. 2 rozporządzenia 655/2013 mówi wprost, że zgodność treści oświadczenia ze wspólnymi kryteriami zapewnia osoba odpowiedzialna z art. 4 rozporządzenia 1223/2009, czyli producent, importer albo firma sprzedająca produkt pod własną nazwą. Twórczyni odpowiada za oznaczenie współpracy, ale za treść oświadczenia o produkcie odpowiada zleceniodawca.

Czy można napisać, że kosmetyk jest „bez parabenów”?

Według wytycznych Komisji Europejskiej do oświadczeń kosmetycznych takie hasło nie powinno być akceptowane. Parabeny stosowane zgodnie z rozporządzeniem 1223/2009 są bezpieczne, a hasło oparte na domniemanym zagrożeniu oczernia całą grupę legalnie dopuszczonych składników, co łamie kryterium uczciwości. Ta sama ocena dotyczy haseł „bez fenoksyetanolu” i „bez triklosanu”.

Czy kosmetyk może „leczyć” trądzik albo atopowe zapalenie skóry?

Nie. Definicja produktu kosmetycznego z art. 2 ust. 1 lit. a rozporządzenia 1223/2009 obejmuje utrzymywanie w czystości, perfumowanie, zmianę wyglądu, ochronę, utrzymywanie w dobrej kondycji i korygowanie zapachu ciała. Leczenia w niej nie ma. Zdanie o wyleczeniu przypisuje produktowi funkcję, której nie posiada, co narusza art. 20 ust. 1, i przesuwa produkt do innej kategorii prawnej.

Czy można napisać, że kosmetyk jest hipoalergiczny?

Tylko wtedy, gdy produkt został zaprojektowany tak, by zminimalizować potencjał alergizujący, a marka ma naukowo solidne i statystycznie wiarygodne dane, które to potwierdzają i są aktualizowane na bieżąco. Znanych alergenów i ich prekursorów trzeba całkowicie unikać. Samo słowo nie gwarantuje braku ryzyka reakcji i materiał nie może sprawiać takiego wrażenia.

Czy zdjęcia przed i po wolno pokazać w reklamie kosmetyku?

Wolno, jeśli pokazują realny efekt tego produktu i marka umie to wykazać. Obraz jest oświadczeniem tak samo jak tekst, bo rozporządzenie 655/2013 wymienia obrazy i symbole wprost. Zmiana oświetlenia, makijażu albo kadru między zdjęciami sprawia, że materiał pokazuje efekt, którego produkt nie daje. Do publikacji zdjęcia konkretnej osoby potrzebna jest też zgoda na rozpowszechnianie wizerunku.

Ile kosztuje reklama kosmetyków u influencerów?

Publikacja u twórczyni nano, do 10 tysięcy obserwujących, kosztuje 200 do 1000 zł, a u mikro twórczyni 800 do 5000 zł. Powyżej 100 tysięcy obserwujących stawki zaczynają się od kilkunastu tysięcy złotych. Do tego dochodzi wykup praw do materiału, jeśli chcesz użyć go we własnych reklamach, zwykle 30 do 100 procent stawki za publikację.

Co grozi za niezgodne z przepisami hasło reklamowe o kosmetyku?

Art. 37 ustawy o produktach kosmetycznych przewiduje karę pieniężną do 20 000 zł za udostępnianie kosmetyku bez spełnienia wymogów dotyczących oświadczeń o produkcie. Nakłada ją, w drodze decyzji, państwowy powiatowy inspektor sanitarny albo wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej. Osobno Prezes UOKiK może nałożyć karę do 10 procent obrotu za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.

Zaplanuj kampanię kosmetyczną, w której scenariusz zatwierdzasz przed nagraniem

Filtruj twórczynie po tematyce, wieku i płci publiczności, wyślij brief z listą zdań dozwolonych i zakazanych, zatwierdź materiał przed publikacją i trzymaj całą dokumentację kampanii w jednym miejscu.