Influencing.

agencja social media cennik

Agencja, freelancer czy etat do prowadzenia fanpage: porównanie kosztów

Zespół Influencing · 30 sierpnia 2026 · 7 min czytania

Wypróbuj narzędzie

Opisz kampanię, a Studio dobierze twórców, policzy orientacyjny zasięg, CPM i ROI oraz złoży brief zgodny z UOKiK.

Studio Kampanii
CASTING · #0142

Krok 01 · Opisz kampanię

Cel

Nisza

Platforma

Budżet kampanii

Krok 02 · Dopasowanie

Krok 03 · Dopasowani twórcy

#współpraca · UOKiK

Brief kampanii

na shortliście
  • · Cel:
  • · Elementy współpracy: 1 Reel + 3 Stories na twórcę
  • · Termin publikacji: 14 dni
  • · Oznaczenie reklamy: #współpraca (UOKiK)

zasięg (orient.)

śr. CPM (orient.)

szac. EMV (orient.)

%

prognoza ROI

Twórcy i liczby są przykładowe i orientacyjne. Realną kampanię kalibrujemy na bieżących danych.

Freelancer do prowadzenia fanpage kosztuje 200 do 1500 zł miesięcznie, agencja 1500 do 4800 zł, a osoba na etacie 7000 do 18 000 zł razem z kosztami pracodawcy. Po przeliczeniu na jedną publikację te trzy modele schodzą się w wąskim przedziale 70 do 160 zł, więc nie kupujesz taniej ani drożej treści, tylko trzy różne poziomy ciągłości pracy. Etat zaczyna się opłacać dopiero wtedy, gdy potrzebujesz ponad trzydziestu publikacji miesięcznie albo gdy ktoś musi odpowiadać na wiadomości tego samego dnia.

Za co naprawdę płacisz w każdym z trzech modeli

Najczęstszy błąd przy wyborze wykonawcy to porównywanie kwot z faktury zamiast zakresu, który za nimi stoi. Oferta za 500 zł i oferta za 3000 zł mogą obiecywać identyczną liczbę postów, a różnić się tym, kto robi zdjęcia, kto odpowiada na komentarze i co się dzieje, gdy jedyna osoba w projekcie zachoruje w tygodniu przed premierą produktu.

Freelancer to jedna osoba, która pisze, projektuje i publikuje. Komunikacja jest najszybsza na rynku, bo nie ma warstwy opiekuna klienta i nie ma wewnętrznego obiegu akceptacji. Za tę samą cenę dostajesz jednak jedno wąskie gardło: urlop, choroba albo większy projekt u innego klienta zatrzymują publikacje i nie masz kogo o nie poprosić. Przy jednym kanale i ośmiu postach miesięcznie to ryzyko jest do przyjęcia. Przy kampanii sprzedażowej z terminem już nie.

Agencja sprzedaje zastępowalność. W cenie siedzi osoba od treści, grafik, często montażysta i ktoś od reklam, a nieobecność jednej z nich nie zatrzymuje pracy. Płacisz za to marżą i wolniejszym obiegiem akceptacji, bo między Tobą a wykonawcą stoi opiekun projektu. Małe agencje mieszczą się w 1500 do 3000 zł miesięcznie, powyżej tego zaczynają się pakiety z produkcją wideo i moderacją społeczności.

Etat to nie jest kwota z umowy, tylko kwota z kosztami pracodawcy, i dlatego wygląda tak drastycznie. Kupujesz za nią coś, czego nie sprzedaje żaden zewnętrzny wykonawca: osobę, która zna produkt, zna klientów po imieniu i jest dostępna w ciągu godziny. Zanim policzysz ten wariant, warto sprawdzić, jak wyglądają realne widełki wynagrodzeń na podobnych stanowiskach, bo ogłoszeniowe rzadko pokrywają się z tym, co ludzie faktycznie zarabiają. Najprościej zderzyć je z opiniami o pracodawcach i danymi o zarobkach, zanim ustalisz budżet rekrutacji.

Porównanie trzech modeli na tych samych kryteriach

KryteriumFreelancerAgencjaEtat
Koszt miesięczny200 do 1500 zł1500 do 4800 zł7000 do 18 000 zł z kosztami pracodawcy
Kto wykonujejedna osoba, wszystkie rolezespół z podziałem róljedna osoba, ale na miejscu i na wyłączność
Co się dzieje przy nieobecnościpublikacje stająktoś przejmuje, ciągłość zachowanapublikacje stają, chyba że masz dwie osoby
Czas reakcji na wiadomościzwykle następny dzień roboczyzależnie od umowy, często do 24 godzinten sam dzień, zwykle w ciągu godziny
Znajomość produkturośnie powoli, po kilku miesiącachrozproszona między osobami w zespolenajgłębsza z trzech, bo osoba siedzi w firmie
Produkcja wideorzadko w ceniew pakietach wyższychzależy od kompetencji konkretnej osoby
Kiedy wybraćjeden kanał, wąski zakres, masz czas zatwierdzaćdwa kanały, wideo, potrzebna ciągłośćsocial media są głównym kanałem sprzedaży

Próg, przy którym etat przestaje być drogi

Podziel koszt każdego wariantu przez liczbę publikacji, którą realnie dowozi. Pakiet agencyjny za 2400 zł przy dwudziestu publikacjach daje 120 zł za sztukę. Osoba na etacie kosztująca 9000 zł miesięcznie musiałaby dowieźć siedemdziesiąt pięć publikacji, żeby zejść do tej samej stawki jednostkowej, a nikt nie publikuje siedemdziesięciu pięciu razy w miesiącu.

Ten rachunek pokazuje, że etatu nigdy nie uzasadnisz samą liczbą postów. Uzasadniają go trzy inne rzeczy: obsługa wiadomości i komentarzy w czasie rzeczywistym, znajomość produktu na tyle dobra, żeby odpowiadać na pytania techniczne bez konsultacji, oraz praca, której nie widać w kalendarzu publikacji, czyli obsługa kryzysu, kontakt ze sprzedażą i przygotowanie materiałów dla handlowców. Jeżeli żadna z tych trzech rzeczy nie jest u Ciebie problemem, ten sam budżet kupi więcej u wykonawcy zewnętrznego, bo nie finansujesz przestojów.

Odwrotnie: jeżeli pod Twoimi postami toczy się codzienna obsługa klienta, a czas odpowiedzi wpływa na sprzedaż, agencja rozliczana za publikacje nie rozwiąże tego problemu za żadne pieniądze. Kupujesz wtedy inny produkt niż treść.

Jak czytać ofertę, żeby porównanie było uczciwe

Trzy zdania w umowie decydują o tym, czy dwie porównywalne z pozoru oferty naprawdę są porównywalne.

  • Czy liczba publikacji jest łączna dla obu kanałów. Osiem postów miesięcznie na Facebooku i Instagramie razem to cztery na kanał. Osiem na każdy kanał to dwa razy więcej pracy za tę samą cenę. To jedno rozróżnienie potrafi zmienić wartość oferty dwukrotnie.
  • Czy rolki i relacje są w cenie, czy jako dopłata. Nagranie i montaż to inna praca niż grafika, więc pakiety z wideo zaczynają się wyżej. Jeżeli w ofercie na Instagram nie ma rolek, płacisz cenę Instagrama za zakres Facebooka.
  • Czy budżet reklamowy jest wyodrębniony. Powinny być trzy osobne pozycje: prowadzenie profili, obsługa kampanii (10 do 20 procent budżetu albo 500 do 1500 zł ryczałtem) i sam budżet mediowy płacony platformie. Jeżeli oferta ich nie rozdziela, nie wiesz, ile z Twoich pieniędzy trafia do Meta, a ile do wykonawcy.

Przepisane wprost z cenników agencji stawki, razem z przeliczeniem każdego pakietu na koszt jednej publikacji, zebraliśmy na stronie prowadzenie fanpage cennik. Szersze porównanie modeli rozliczenia dla wszystkich czterech platform jest w cenniku prowadzenia social media.

Czwarta opcja, o której rzadko myśli się przy tym wyborze

Wszystkie trzy modele mają tę samą słabość: produkują treść na Twoim profilu, a Twój profil dociera przede wszystkim do osób, które już Cię obserwują. Jeżeli grono obserwujących jest małe, trzydzieści publikacji miesięcznie nie ma komu się pokazać i płacisz za wytworzenie, nie za dotarcie.

Dlatego przy budżecie poniżej 2000 zł miesięcznie często lepiej wypada układ mieszany: tańszy pakiet publikacji, który utrzymuje profil przy życiu, plus dwie lub trzy publikacje u twórców, którzy mają własnych odbiorców. Za 1200 zł kupujesz albo miesiąc postów na swoim profilu, albo jedną publikację u mikrotwórcy z zasięgiem, którego jeszcze nie masz. To dwa różne produkty, nie dwie wersje tego samego.

Widełki stawek twórców według wielkości konta opisaliśmy w tekście o tym, ile kosztuje współpraca z influencerem, a przed pierwszą wyceną warto umieć policzyć engagement rate, bo to jedyny wskaźnik, którym ocenisz jednakowo własny profil i konto twórcy.

Co zrobić w tym tygodniu

Weź trzy ostatnie oferty, które dostałeś, i policz w każdej koszt jednej publikacji. Jeżeli wychodzi poniżej 70 zł, prawdopodobnie kupujesz sam tekst i gotowca graficznego. Powyżej 160 zł płacisz za coś więcej niż publikacja: zwykle za wideo, moderację albo za czas stratega. Jedno i drugie bywa uzasadnione, ale warto wiedzieć, po której stronie tej granicy leży Twoja oferta, zanim ją podpiszesz.

Potem sprawdź jedną liczbę u siebie: medianę zasięgu dziesięciu ostatnich postów podzieloną przez liczbę obserwujących. Jeżeli wychodzi bardzo nisko, problemem nie jest wykonawca, tylko to, że nie masz komu pokazywać treści. Wtedy zamiast droższego pakietu kup zasięg tam, gdzie on już jest.

Prowadź kampanię influencer marketingu w Influencing

Dopasuj twórców na IG, TikToku i YouTube, zbuduj brief zgodny z UOKiK i mierz ROI, wszystko w jednym miejscu. Bez prowizji od budżetu.

FAQ

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje agencja social media?

Małe agencje prowadzą profile firmowe za 1500 do 3000 zł miesięcznie, a pakiety z produkcją wideo i moderacją społeczności kosztują do 4800 zł. Najniższe opublikowane stawki startowe zaczynają się od 395 do 690 zł netto, ale dotyczą jednego kanału i jednego postu tygodniowo. Do każdej z tych kwot dochodzi osobny budżet reklamowy.

Czy freelancer wystarczy do prowadzenia fanpage?

Tak, jeżeli prowadzisz jeden kanał, publikujesz do dwunastu razy w miesiącu i masz czas zatwierdzać treści. Freelancer kosztuje 200 do 1500 zł i daje najszybszą komunikację, bo nie ma warstwy opiekuna klienta. Ryzyko jest jedno: nieobecność tej osoby zatrzymuje publikacje, więc przy kampanii z twardym terminem lepiej mieć zespół.

Kiedy opłaca się zatrudnić kogoś na etat do social media?

Wtedy, gdy potrzebujesz odpowiedzi na wiadomości tego samego dnia, gdy pytania klientów są na tyle techniczne, że wymagają znajomości produktu, albo gdy social media są głównym kanałem sprzedaży. Samą liczbą publikacji etatu nie uzasadnisz: przy 9000 zł miesięcznie osoba musiałaby dowozić około siedemdziesięciu pięciu postów, żeby zejść do stawki jednostkowej agencji.

Ile kosztuje jedna publikacja na fanpage?

Od 70 do 160 zł, jeżeli podzielisz cenę pakietu przez liczbę obiecanych publikacji. Ten przedział jest zaskakująco stały niezależnie od tego, czy pakiet kosztuje 395 zł, czy 4800 zł. Oferty poniżej 70 zł zwykle nie zawierają zdjęć własnych, a powyżej 160 zł płacisz za wideo, moderację albo czas stratega.

Czy budżet reklamowy wchodzi w cenę obsługi profili?

Nie. To zawsze osobna pozycja, płacona wprost platformie. Za obsługę kampanii wykonawca bierze dodatkowo 10 do 20 procent budżetu reklamowego albo stałą kwotę 500 do 1500 zł miesięcznie. Minimalny efektywny budżet mediowy w Polsce to około 1000 zł miesięcznie, bo poniżej tego kampania nie zbiera dość zdarzeń, żeby wyjść z fazy uczenia.

Prowadź influencer marketing, który da się zmierzyć

Dopasuj twórców, zbuduj brief zgodny z UOKiK i policz ROI kampanii.